...Po jakiejś godzinie łażenia po sklepach była już 16, postanowiłam, że nie będę dalej marnować czasu i zwinęłam się do domu, bo za jakieś dwie godziny idę na imprezę do Olivki.
Ona zawsze robiła ostre biby! A drugi dzień cały na kacu, haha.
Wsiadłam do metra. Jak wróciłam do domu zobaczyłam znowu zdenerwowanego brata.
- Siorka? Napiszesz mi usprawiedliwienie? -Zapytał.
- Dobra, dawaj dzienniczek, ale to ostatni raz. Ty lepiej chodź do szkoły, bo skończysz jak ja.
- Noo luz..
Napisałam mu szybko te usprawiedliwienie i poleciałam do pokoju by poszukać jakiejś koszulki, którą założę do Olivii. Przeszukiwałam całą szafkę i wyciągnęłam jakieś legginsy w czaszki i bluzkę z Slayer'a. Do tego oczywiście glany do kolan. Rozpuściłam włosy, zrobiłam sobie lekki makijaż. Czarne usta, czarny eyeliner. CZARNY, CZARNY, CZARNY, haha♥
Noo, da się zauważyć, że to mój ulubiony kolor, jak i zarówno czerwony.
Po jakiś 40 minutach byłam gotowa. Miałam jeszcze trochę czasu postanowiłam odpalić laptopa. W pierwszej kolejności sprawdziłam facebooka i twitter'a, a później słuchałam piosenki Iron Maiden na youtube dla zabicia czasu. [KLIK] <--- ''Iron Maiden - Fear of the dark''
No. Trochę czasu minęło i zauważyłam, że pod moim blokiem stała moja ekipa Toby, Dave i Olivka. Zeszłam do nich, trochę się powygłupialiśmy i weszliśmy na motory chłopaków
Olivia jechała razem z Tobym, a ja z Dave'em. Kiedyś byliśmy razem, ale uznaliśmy, że jako para raczej nie pasujemy do siebie chociaż wiem, że Dave.. nadal coś do mnie czuje mimo, że stara się to ukrywać. Jak byliśmy pod domem Olivii. Zaczęła się zabawa! Było świetnie.
I sporo osób. Olivia ma duży dom więc na takie duże imprezy może sobie pozwolić.
Nie to co ja. No cóż, wywijaliśmy pogo, później trochę rozwalania chaty, kilka osób zdążyło się już opić i zasnęło na stole, beka.
Ja na razie jedno piwko.
-Tej, towar mamy ludzie!
Wykrzyknął jeden z ćpunów i już połowa się rzuciła by wciągać, ja na razie się powstrzymywałam. Idąc do łazienki zobaczyłam pewnego chłopaka, który mi kogoś przypominał.. Chwila.. To ten niezdara z metra! Przez chwile poczułam się wkurzona.
Ale ten drugi raz wydawał się ładniejszy i z drugiej strony poczułam się także niezręcznie.
bo przecież na niego naskoczyłam. Ukryłam się za jedną dziewczyną i pobiegłam szybko do toalety, za mną Olivia.
- Przed kim tak uciekasz?
- Aa przed nikim.
- No mów, jesteś czerwona jak burak, haha.
- Spadaj..
- No dalej gadaj!
- Jak ma na imię ten chłopak w czarnej koszuli?
- A co, podoba Ci się?
- Pogrzało? On? Ta niezdara!?
- Znasz go?
- A no z widzenia.. wpadł na mnie na metrze i trochę na niego naskoczyłam.
- Aa, dobra. Na imię ma Daniel, a teraz załatw to co chcesz i wyjdź z kibla.
Olivia wyszła, a ja poprawiłam sobie trochę fryzurę, makijaż i wróciłam tam do nich.
Zauważyłam, że moja jakże mądra przyjaciółeczka rozmawia z tym całym Danielem, nie podobało mi się to, bo po chwili szedł w moją stronę.
- Witam nerwico. -Zagadał żartobliwie.
- Spadaj na drzewo niezdaro. -Odpowiedziałam.
- No, ale wyluzuj. Co Ty taka spięta?
- A idź, nie chcę mi się z Tobą gadać.. nie lubię gap.
- Zawsze byłaś taka nie miła?
-Nie Twój interes, muszę iść, nara.
Nie polubiłam typa, nie miałam ochoty z nim gadać, ani teraz, ani nigdy.
Może i się to wydawać dziwnie, ale odechciało mi się być na tej imprezie. I postanowiłam wrócić do domu, Dave oczywiście ruszył za mną.
- Ej. Nicola, gdzie idziesz? Impreza się nie skończyła. -Zapytał próbując zatrzymać.
- Nigdzie, źle się czuje. Wybacz, ja już wracam. Przekaż Olivii, że boli mnie głowa.
- Jak chcesz mogę Cię podwieźć, taki kawał chyba nie będziesz szła sama. -Zaproponował
- Piłeś? -Zapytałam przyglądając się mu.
- Trochę, ale spoko dam rade, nie raz tak jechałem. -Odpowiedział zapewniony.
- Achh.. Ja pewna nie jestem, ale zgodzę się tylko dlatego, że jestem cholernie zmęczona.
-Spoko, wsiadaj.
Usiadłam i mocno się wtuliłam w plecy Dave'a, szczerze bałam się jechać motorem jak pił, ale na szczęście drogi były puste.
Jechaliśmy na początku powoli, ale nie wiedzieć czemu po chwili strasznie przyspieszył.
Nie wiedziałam ile jedziemy, ale bałam się, że zaraz o coś przywalimy, ze strachu, mocniej trzymałam się Dave'a. Trochę przegiął, a nas zaczęła gonić policja!
-Dave cholera, zatrzymaj się! NO CZŁOWIEKU!! -Krzyczałam ile mogłam, ale to nic nie dawało, nie wiedziałam co się dzieje, ten spierdziela przed Policją, a ja pełna strachu, że zaraz o coś pieprzniemy. Nie wiedziałam kompletnie co robić, ale wybrałam najbardziej ryzykowną opcje, wyskoczyłam z motoru!
Wyskakując nie wiedziałam co się dzieje, kompletnie. Nic nie myślałam. Poczułam mocny ból w okolicach głowy i nic nie widziałam.
...Obudziły mnie promienie dobiegające zza okna, otworzyłam powoli oczy. Obudziłam się cała obolała, przed pierwsze 30 sekund nie byłam świadoma co się dzieje, ale w końcu ogarnęłam, że.. jestem w szpitalu...

nieźle piszesz ^^ czekam na więcej i zapraszam do siebie : shadeelifee.blogspot.com
OdpowiedzUsuńDziękuje bardzo :) A chętnie odwiedzę ^^
Usuń